Filmy

Filmoteka: Święto zmarłych w Meksyku – Coco

Znowu bajka i znowu w wydaniu amerykańskim o kulturze krajów hiszpańskojęzycznych, tym razem przygoda młodego Miguela w krainie zmarłych. Zastanawiałam się, dlaczego to właśnie ten film otrzymał Oscara, ale po obejrzeniu uważam, że zdecydowanie na to zasługuje.

Podobny obraz

Czytaj dalej „Filmoteka: Święto zmarłych w Meksyku – Coco”

Reklamy
Taniec

Tańcoteka: Tinku

Grałam sobie ostatnio w Trivię po hiszpańsku i poza tym, że natknęłam się na parę nieznanych mi dotychczas słówek, to jedno z pytań brzmiało: „W jakim kraju narodowym tańcem jest Tinku?”, oczywiście musiałam zgadywać i nie trafiłam. Nadrobiwszy swoją wiedzę, dzielę się z Wami moimi odkryciami!

Znalezione obrazy dla zapytania tinku baile

Czytaj dalej „Tańcoteka: Tinku”

Książki

Książkoteka: po drodze do celu – Camino de la Plata

Książek o Camino na polskim rynku może nie ma w nieskończonej liczbie, ale co jakiś czas pojawia się nowy tytuł. Do każdej podchodzę z entuzjazmem – byłam na Camino dwa razy, przeżyłam chwile wzlotów i upadków, dlatego chętnie czytam, co na ten temat myślą i piszą inni. Jak będzie w tym przypadku?

Czytaj dalej „Książkoteka: po drodze do celu – Camino de la Plata”

Filmy

Filmoteka: Amerykański sen o corridzie – Ferdinand

Bajka o sympatycznym byczku Ferdynandzie tak mocno podbiła Hiszpanię, że byłam przekonana, że jest to produkcja z tego właśnie kraju. A tu nie dość, że film produkcji amerykańskiej, to jeszcze w reżyserii Brazylijczyka (reż. Carlos Saldanha)… Żeby zrobić zupełny miks, postanowiłam obejrzeć go po hiszpańsku. Tym razem mam bardzo dużo do opowiedzenia.

Podobny obraz

Czytaj dalej „Filmoteka: Amerykański sen o corridzie – Ferdinand”

Zwiedzanie

Madryt w jeden dzień

Nie wiem, jakie skojarzenia macie z Madrytem kiedy ktoś Wam opowiada o tej stolicy. Za to doskonale pamiętam moje pierwsze spotkanie z tym miastem. Byłam niesamowicie zawiedziona. Prawdopodobnie spodziewałam się czegoś innego, innych zabytków, innej architektury. Słowem – nie podobało mi się tu wcale. Dlaczego jednak zmieniłam zdanie i ciągle chcę tu wracać?

Czytaj dalej „Madryt w jeden dzień”

Filmy

Filmoteka: korpo w rytmie tanga „Despido procedente”

Ostatnio byłam odcięta od sieci, więc i ilość wpisów drastycznie się zmniejszyła. Co nie oznacza, że zmniejszyła się ilość obejrzanych przeze mnie filmów hiszpańskojęzycznych. Dzisiaj coś zza oceanu: Despido procedente (reż. Lucas Figueroa), ale nie tak do końca, sam odtwórca głównej roli twierdzi, że nawet nie jest to koprodukcja hiszpańsko-argentyńska, ale po prostu film hiszpański. To by pasowało do akurat trwającego w różnych miastach Polski – Tygodnia Kina Hiszpańskiego!

Imanol Arias, Darío Grandinetti, and Hugo Silva in Despido procedente (2017)

Czytaj dalej „Filmoteka: korpo w rytmie tanga „Despido procedente””

Taniec

Tańcoteka: Isa

Jakie tańce kojarzą nam się z Hiszpanią? Głównie flamenco, niektórzy wymienią jeszcze pasodoble, bo akurat się naoglądali Tańca z Gwiazdami. A co z innymi tańcami? Sama byłam zaskoczona ile tego jest, a jak jeszcze dodamy tańce z Ameryki Łacińskiej, to będę mieć propozycji wpisów na cały rok. 😉 Dzisiaj, jako pierwsza niech odkryje swoje sekrety Isa – tradycyjny taniec z Wysp Kanaryjskich.

Czytaj dalej „Tańcoteka: Isa”

Filmy · V(id)eo

Filmoteka: El bar

Uff… nie miałam pojęcia czego się spodziewać po filmach, których reżyserem jest Álex de la Iglesia i nie wiedziałam, że wcześniej nakręcił on m.in. Hiszpański Cyrk czy jak kto woli Balada triste de trompeta („Żałosna ballada na trąbkę” – tłum. własne), który w takim razie zostaje gdzieś na mojej liście. Thrillery to nie mój klimat, ale postanowiłam, że ogarnę trochę bardziej hiszpańskie kino, więc do dzieła!

Podobny obraz

Czytaj dalej „Filmoteka: El bar”